Przedłużenie pobytu w Kenii- przestrzegaj zasad
Mamy wysoki sezon urlopowy w Kenii i jak co roku, wielu urlopowiczów przylatuje tutaj na dłużej niż trzy miesiące. Wiemy jednak, że aby wjechać na terytorium Kenii, potrzebujemy tak zwane pozwolenie na wjazd czyli ETA. Pozwolenie to jest ważne przez trzy miesiące.
Jeśli natomiast chcemy na terenie Kenii pozostać dłużej, konieczne jest przedłużenie tego pozwolenia i wiąże się to z dodatkową opłatą w wysokości 50 $. Aby przedłużenie było całkowicie legalne należy zrobić to online, na stronie internetowej https://fns.immigration.go.ke i co ważne opłatę za to pozwolenie również należy zrobić online. Paragon wydrukować, bądź zapisać w telefonie, aby móc go okazać przy wyjeździe.
Kiedy już mamy pozwolenie i paragon za opłatę, należy udać się do urzędu imigracyjnego, aby uzyskać pieczątkę w paszporcie. W żadnym wypadku nie należy opłaty uiszczać do ręki urzędnika imigracyjnego. To urzędnik powinien nas o tym poinformować, a jeśli zajdzie taka potrzeba pomóc zrobić opłatę online. Wprawdzie teoretycznie przedłużenie online powinno wystarczyć, to jednak kiedy chcemy podróżować po Kenii, aby uniknąć niepotrzebnych nieporozumień z policją, która będzie udawać, że nie wie o co chodzi i będzie próbowała nas naciągnąć na tzw. napiwki, lepiej tę pieczątkę uzyskać w urzędzie imigracyjnym.
Kochani, nieznajomość prawa nie zwalnia nas z jego przestrzegania, dlatego lepiej zapytać, doczytać, aby uniknąć wszelkich kłopotów. Kenia walczy z korupcją, ale idzie to dość wolno, a skorumpowanych urzędowników czekających na napiwki wciąż jest wielu.



4 komentarze
Marcin
Przylatuję do Mombasy. Chcę wynająć auto 4×4. Możecie polecić jakąś wypożyczalnię?
Zbigniew Prus
Świetny wpis, konkretne informacje. Mam pytanie, czy w Kenii możliwe jest przedłużenie pobytu na więcej niż kolejne trzy miesiące? Zastanawiam się, ponieważ planuję tam dłuższy pobyt. Dzięki za info o unikaniu „napiwków” – ważna wskazówka! Pozdrawiam!
Piotr Skawiński
Dzień dobry,
a jak jest z uciążliwością związaną z komarami i innymi owadami? Jak sobie Państwo z tym radzicie
i drugie pytanie – jak z opieką medyczna ? Emerytura w Kenii oznacza pewien wiek zatem także lekarzy, recepty, badania itp . Jak ten problem Państwo rozwiązali?
pozdrawiam serdecznie z Warszawy
Piotr
Mariola
Komary są jak najbardziej. Używamy spiralkę zapachową, replentow. Nie są jednak aż tak uciążliwe. Opieka lekarska jest jak najbardziej dostępna, wiąże się z opłatami, ale ogólnie badania USG, rezonans czy inne można opłacić i robią od ręki, kosztują mniej niż w Polsce. Leki są wszystkie te co są w Europie. Jeżeli jesteśmy rezydentami opłacamy składkę zdrowotną i możemy wykupić ubezpieczenie prywatne, które kosztuje około 1000$ rocznie na dwoje. My z mężem mamy szczęście, że nie chorujemy, zdarzają się jakieś infekcje to normalnie idziemy do przychodni, do której należymy.